-

Grzeralts : Technikalia okiem biologa.

Czy kobiety są bardziej okrutne?

Sam mit, że kobiety są bardziej okrutne od mężczyzn jest dosyć zamierzchły. Ale jeszcze sto lat temu ukazywały się poważne publikacje, w poważnych medycznych czasopismach na poparcie tej tezy. Dziś pewnie nikt by się nie odważył. Zresztą już wtedy było wiadomo, że większość przestępstw z użyciem przemocy popełniają mężczyźni, co zresztą nie zmieniło się do dziś. Bo i zmienić się nie mogło, taka biologia nasza. Generalnie, z czysto biologicznych powodów mężczyźnie przemoc zwyczajnie bardziej się „opłaca”. Wyeliminowanie potencjalnych konkurentów zwiększa szanse na potomstwo, stąd samce mają większą tendencję do zabijania, czy też fizycznego uszkadzania rywali, o gwałtach nie wspominając. Tyle, że takie zachowania nie do końca odpowiadają definicji okrucieństwa. Zgodnie ze SJP  jest to „wada moralna — skłonność do zadawania, bez powodu albo dla przyjemności, cierpień ludziom i zwierzętom (znęcanie się) lub lekceważenia ich cierpień i nieszczęść.” Analizy rejestrów przestępstw z użyciem przemocy ogółem nie dadzą, zatem odpowiedzi na tytułowe pytanie. Troszkę lepsza byłaby analiza profili zabójców seryjnych. W sferze pop dominuje obraz białego mężczyzny, psychopaty, często seksualnego dewianta. To nie do końca jest prawda, choć faktycznie większość seryjnych zabójców to biali mężczyźni, w każdym jednak razie tylko 15% z nich to kobiety. Finalnie rejestry przestępstw nie dają podstaw do twierdzenia, jakoby kobiety były okrutniejsze niż mężczyźni. Natomiast, profile seryjnych zabójców obu płci dosyć wyraźnie się różnią. Ulubione narzędzia zbrodni zresztą też.

Tytułowe pytanie jest, zatem analogiczne do kwestii, czy kobiety są lepszymi kierowcami od mężczyzn. Różne fronty można w tej kwestii zajmować, ale niewątpliwe jest tylko to, że kobiety en masse są nieco innymi kierowcami niż mężczyźni. Analogicznie, jeśli już są okrutne, to inaczej niż mężczyźni. Oczywiście, ktoś tu zaraz wejdzie z komentarzem, że bezprawnie uogólniam. Fakt, uogólniam, ale czy bezprawnie? Wszyscy należymy do gatunku homo sapiens i nasze procesy decyzyjne oraz zachowania w wielu aspektach są wspólne dla wszystkich osobników gatunku. Ale np. właśnie płeć wiąże się z pewnymi istotnymi różnicami w funkcjonowaniu mózgu, stąd zachowania kobiet i mężczyzn również różnią się nieco. Mimo, że te zmienności nie są wielkie, a większość wzorców zachowań ludzkich jest niezależnych od płci, to mierzalne różnice istnieją. Stąd można np. mając pewien staż za kółkiem dość łatwo i z niezłą pewnością rozpoznać po zachowaniu na drodze, czy poprzedzające nas auto prowadzi kobieta, czy mężczyzna, nie widząc w ogóle kierowcy. I nie mam tu na myśli oceny na podstawie cech takich jak kolor nadwozia, czy tapicerki.

Sprawy dodatkowo komplikuje fakt, że jako ludzie nie jesteśmy jedynie bardzo inteligentnymi małpami. Mam nadzieję, że dla czytelników SN to raczej truizm, ale nie jestem pewien, czy w GW nie byłoby to twierdzenie kontrowersyjne. Podejście czysto behawiorystyczne jest wobec człowieka daleko niewystarczające, bo mamy np. wolną wolę. Jako człowiek wierzący uważam, że jest to skutek posiadania duszy nieśmiertelnej, ale nie trzeba być chrześcijaninem, żeby zauważyć, że człowiek w swoich zachowaniach w ogóle, a zwłaszcza w kwestii przewidywalności tych zachowań od pozostałych zwierząt dosyć wyraźnie się różni. To jednak nie przeszkadza wiedzy o zachowaniach człowieka z powodzeniem stosować w różnych dziedzinach, choćby w marketingu. Trzeba tylko pamiętać, że ta metoda ma dosyć poważne ograniczenia. Przykładowo, zachowania indywidualne różnią się od zbiorowych, społeczności mogą mieć różne wzory zachowań, zaś leki, substancje psychoaktywne, choroby, czy inne oddziaływania zewnętrzne mogą je istotnie zmieniać. Nadmierny entuzjazm w praktycznym stosowaniu behawioryzmu nie jest w każdym razie wskazany.

Z drugiej strony, całkowite pomijanie roli naszych pierwotnych, „małpich” zachowań w planowaniu działań biznesowych albo społecznych jest poważnym błędem, który zwykle mści się okrutnie. Najczęściej na samych inicjatorach, acz ofiary w populacji zarządzanej są zwykle liczniejsze. Wbrew pozorom, bowiem, zarówno komuniści, jak i naziści stali w otwartej sprzeczności do naturalnych, „zwierzęcych” ludzkich instynktów, choć behawioryzmem przecież ochoczo szermowali. Tu znowu kłania się nauczanie społeczne KK, które jest zarówno z naszą duchową, jak i małpią stroną w pełnej zgodzie. Trudno się dziwić, skoro bazuje na Objawieniu od samego Stwórcy. Dekalog jest w tym kontekście przepisem na szczęśliwe życie doczesne, zarówno dla jednostek, jak i społeczeństw.

Kwestią, która wyszła w niedawnych dyskusjach, a której bronię jak niepodległości jest teza, że nasze zachowania i decyzje praktycznie nigdy nie są wyłącznie racjonalne. Więcej, w niewielkim stopniu potrafimy rozpoznać sami, w jakim stopniu są one nieracjonalne. Zazwyczaj poczucie racjonalności wyboru mamy wtedy, gdy pokrywa się on z naszą intuicją. Ale z logiką nie musi to mieć wiele wspólnego, choć często wybór pozostaje przecież formalnie logiczny, racjonalny i dla nas korzystny. Tyle, że podjęliśmy go na bazie kompletnie nieracjonalnych przesłanek. Stąd wszelkie teorie dotyczące procesów decyzyjnych sprawdzają się tylko częściowo i najczęściej jedynie retrospektywnie. W odróżnieniu od zwierząt jesteśmy znacznie częściej nielogiczni i nieprzewidywalni. W jakimś sensie to właśnie jest ludzkie.

Żeby nie pozostawać całkiem wśród rozważań ogólnych, przejdę do czegoś bliższego naszym rzeczywistym zachowaniom. Jednym z najczęstszych zjawisk behawioralnych wpływających na logikę naszych wyborów jest fenomen kosztów przepadłych, czy też utopionych. Niedawne badania wskazują zresztą, że nie tylko jest to zjawisko powszechne wśród ludzi, ale w ogóle w przyrodzie – gatunki inne niż człowiek też się nim kierują, choć one akurat pozostają w tym przewidywalne i na swój sposób racjonalne. W skrócie polega ono na tym, że trudno nam odstąpić od decyzji, która wprawdzie w oczywisty i widoczny dla nas samych sposób prowadzi do strat, ale włożyliśmy w nią uprzednio dużo wysiłku i środków. Zjawisko jest nie tylko międzygatunkowe, ale i interpersonalne, tzn. trudno jest odstąpić od błędnej decyzji, nawet gdy koszty poniósł ktoś inny niż my sami, niekoniecznie nawet bliski. Tu każdy może sobie wstawić przykłady z własnego życia, ale czy uparte trwanie np. przy socjalistycznym dziedzictwie II RP nie jest przypadkiem społecznym wyrazem tegoż fenomenu?

W świetle ostatnich dyskusji na tym blogu upatruję trudności w popularyzacji elektromobilności między innymi w tym zjawisku. Dlatego uważam, że działania z zakresu, źle kojarzącej się skądinąd,  inżynierii społecznej, nazywanej dla niepoznaki marketingiem są niezbędne dla odejścia od silnika spalinowego. Sama potencjalna opłacalność tej technologii i inne argumenty zdroworozsądkowe nie wystarczą, za dużo włożyliśmy wysiłku w taką motoryzację, jaką mamy. To samo dotyczy OZE, technologii budowy domów i mnóstwa innych, zdawałoby się czysto technicznych kwestii.

Nasze wybory, jeśli są racjonalne, to jedynie w określonym, bieżącym i indywidualnym kontekście. Ten kontekst zależy od cech osobniczych, w tym od płci i wieku. Na ogół im jesteśmy starsi i bardziej doświadczeni, tym rozsądniejsi (nie wszyscy). Ludzie starsi są np. bardziej odporni na koszty utopione. Kontekst decyzyjny jest nam, jednak w dużej mierze narzucany z zewnątrz, bez naszej woli. Przed czym jedynie w niewielkim stopniu możemy się obronić (ale możemy, tyle że to wymaga działań wspólnych, jednostka jest w zasadzie bezsilna wobec takich działań). To co jest narzucane z zewnątrz samo jednak obarczone jest wszystkimi błędami, które człowiek popełnia na poziomie indywidualnym. Na szczęście dla nas i całej ludzkości, jak sądzę.

 

 

 

 

 



tagi: behawioryzm  procesy dezyzyjne 

Grzeralts
27 maja 2018 07:42
12     884    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
StanislawGibarian @Grzeralts
27 maja 2018 08:32

Sama potencjalna opłacalność tej technologii i inne argumenty zdroworozsądkowe nie wystarczą, za dużo włożyliśmy wysiłku w taką motoryzację, jaką mamy 

Powody amerytoryczne znikną jeśli ktoś da nam produkt który umożliwi uzupełnienie energii potrzebnej do dalszego poruszania się cop ~ 1000km, a czas ładowania nie przekroczy kilku minut. Kwestia pozyskiwania metali ziem żadkich, niezbędnych do produkcji pojazdów, też nie jest obojętna.

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @Grzeralts
27 maja 2018 09:54

Zanim panowie wejdą w dyskusję o napędzie elektrycznym powiem,  że oczywiście nie mam prawa jazdy. Jestem wożona jeśli jest taka potrzeba. .I mam na temat płci kierowców którzy mi pomagają inne obserwacje niż drugi kierowca. ..jadący "za"...

:)..

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Maryla-Sztajer 27 maja 2018 09:54
27 maja 2018 13:36

Ja bym nawet wolał, żeby dyskusja nie poszła w technikalia za bardzo. Bo clou dla mnie jest, że biologiczne różnice w mózgu sprawiają, że kobiety i mężczyźni jednak się różnią behawioralnie. Ale mimo to mamy wspólny pień zachowań ludzkich, który dodatkowo jest tak pierwotny, że żadna ideologia nie ma na niego większego wpływu. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @StanislawGibarian 27 maja 2018 08:32
27 maja 2018 13:38

Nawet gdyby to było technicznie wykonalne, nie będzie przecież istotnie tańsze - bo nie ma powodu, żeby klient płacił mniej za produkt nowszy i lepszy, niż dotychczas godził się płacić. Więc i tak trzeba będzie sięgnąć do drobnej manipulacji.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @redpill 27 maja 2018 14:22
27 maja 2018 14:25

Dzięki chociaż za ten jeden komentarz :)

zaloguj się by móc komentować

kskiba19 @Grzeralts
27 maja 2018 17:35

Co do oze, to jest to zbyt rozproszona energia (fotowoltaika, małe siłownie wodne) albo wywiera zbyt duży niekorzystny woływ na otoczenie (siłownie wiatrowe, duże wodne). Tak czy tak, do zastąpienia całkowitego energetyki tradycyjnej się nie nadają, to fizyka z geografią się nie dają naciągnąć, a po uwzględnieniu tego co pisał Telok o sieciach energetycznych widać, że średni sens. Ponadto i siłownie wiatrowe i fotowoltaiczne stosowane na masową skalę mogą sprawić spore kłopoty w skali co najmniej regionalnej, poprzez istotną zmianę albedo i stosunków wietrznych na dużych obszarach.

zaloguj się by móc komentować

kskiba19 @Grzeralts
27 maja 2018 17:59

Co do rozpoznawania płci, to prawda. Żona moja zawsze się dziwi skąd wiem. A co lepsze, np. w Londynie z dużą dozą trafności można także odgadnąć rasę kierowcy. To nie żart.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Grzeralts
27 maja 2018 18:20

Zły przykład z tą elektromobilnością. To nie jest tak, że mądre władze i koncerny muszą zmuszać do tej nowinki, bo głupi ludzie sami zalet nie dostrzegą.

Idzie o to, że elektromobilność (plus roweryzacja), preferowanie dewiacji seksualnych, ateizacja, mieszkanie w mieście w apartamencie 12 metrów, i parę innych nowości, są razem w jednym pakiecie. Wg tego planu żadna mobilność nie będzie potrzebna, bo do pobliskiej fabryki ludność dojedzie rowerami albo na piechotę. Rozmnażanie drogą płciową będzie zbędne, gdyż przyrost ludności będzie regulowany przez imigrację gotowych pracowników-podatników. Nie ma sensu przez 18 lat ładować pieniądze w nowo narodzonego, trzeba iść z postępem i myśleć ekonomicznie.

Samo odkrycie zasady ludzkiej skłonności do  bezmyślnego brnięcia w koszty, jest trafne.

 

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @kskiba19 27 maja 2018 17:59
27 maja 2018 21:08

Ano tak jest. Ale to już różnice kulturowe, nb.z reguły większe niż między płciami. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @chlor 27 maja 2018 18:20
27 maja 2018 21:15

Może tak być, ale zgodnie z przedstawioną teorią nic z tego nie wyjdzie. Ludzie chcą mieć dzieci, i robić je tradycyjnymi metodami. Chcą mieć wokół siebie przestrzeń i lubią podróżować, także bez celu. Bo takie instynkty w nich siedzą i na to nie ma metody. 

A z elektromobilnością to nie koncerny chcą zmuszać, one tylko chcą zarobić, póki zarabiają na tym, co jest nie będą dążyć do zmiany. Chyba, że będą do zmiany zmuszone. Wtedy muszą przekonać konsumenta, że to on sam tej zmiany chce. Inaczej nie będzie chciał płacić. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować