-

Grzeralts : Technikalia okiem biologa.

Rower poziomy, a poziom propagandy.

Pociągnę jeszcze temat behawioralnych aspektów w rozwoju techniki. Dawno już bardzo temu, w jakiejś dyskusji, bodajże z A-Tem’em, padła uwaga, że rower, jaki znamy jest inżynierskim bublem. Jest w tym stwierdzeniu ziarenko prawdy – rower, którym jedziemy praktycznie stojąc jest podobnie mniej efektywny w porównaniu z rowerem poziomym, jak deska SUP względem kajaka. Mimo to, do dziś jeździmy rowerami „pionowymi”, a liczne próby zawojowania rynku przez rowery poziome nie powiodły się.

Na początek wątek historyczny. W latach międzywojennych ubiegłego wieku sport rowerowy był już poważnym przedsięwzięciem finansowym. Podobno za gażę jednego profesjonalnego cyklisty można sobie wtedy było kupić w Stanach cały klub piłkarski. Nie dziwi zatem, że gdy poziomy rower pana Mochet zaczął w latach trzydziestych wygrywać słynne wyścigi i bić 20-letnie rekordy na torze producenci „normalnych” rowerów zagięli na niego parol. Wymogli dość szybko na Union Cycliste Internationale uchwalenie nowych przepisów definiujących rower w taki sposób, że przepisy te mógł spełnić tylko pojazd, jaki znamy do dziś. Od tamtego czasu rowery poziome pozostają egzotyką, zarówno w sporcie, jak i na ulicy.

Rower poziomy, przynajmniej gdy idzie o sport nie jest pomysłem całkiem niedorzecznym. Czynnik napędowy roweru, czyli my, ludzie stanowimy motor dosyć specyficzny, i co tu dużo gadać, raczej słaby. W sposób ciągły wytrenowany kolarz jest w stanie generować nieco ponad 300W, byle mikser kuchenny ma więcej mocy. Niewątpliwie pojazd napędzany przez człowieka powinien się, zatem charakteryzować niskimi oporami ruchu. Te są już bardzo niskie w rowerze tradycyjnym, przynajmniej gdy chodzi o opory toczenia – pod tym względem wyczynowy rower jest pojazdem prawie bezstratnym. Pozostaje jednak opór aerodynamiczny, a ten jest z grubsza odwrotne proporcjonalny do powierzchni czołowej. I w tym aspekcie rower poziomy bije tradycyjny na głowę, pozwalając jechać nie tylko szybciej, ale per saldo również dłużej. Realnie zyskuje się do ok. 30% na „zużyciu paliwa”. Oprócz czysto sportowych zalet rowery poziome są także lepsze dla męskiego zdrowia, zarówno gdy chodzi o prostatę, jak i płodność.

Mimo tych zalet rowery poziome stanowią do dziś modelowe przykłady biznesowych wpadek. W zasadzie nikomu nie udało się odnieść poważniejszego sukcesu sprzedażowego z ich udziałem. Nawet taki, nomen omen, gigant jak Giant nie przebił się na rynku z przemyślanym i konserwatywnym, skądinąd projektem Revive. Czy to znaczy, że produkt obiektywnie lepszy nie ma szans z gorszą masówką? Tu dochodzimy do mojej ulubionej metody oglądania techniki okiem biologa. Rowery poziome nie mają szans na rynku, bo przy ich konstrukcji nie wzięto pod uwagę, że sukces odnosi się projektując dla ludzi, i to zwykłych.

A zwykły człowiek ma sporo ograniczeń i niemało przyzwyczajeń. Przede wszystkim rzecz dość banalna – czujemy się komfortowo patrząc na świat z naturalnej pozycji stojącej lub nieco wyższej. Ta prosta prawda stoi za popularnością SUVów, SUPów, butów na szpilkach i wielu innych produktów codziennego użytku. Dla zwykłego uczestnika ruchu drogowego niska pozycja na rowerze poziomym jest źródłem solidnego dyskomfortu, a bywa też zwyczajnie i obiektywnie niebezpieczna. Poza tym pozycja, w jakiej pedałujemy ma znaczenie dla efektywności napędzania pojazdu. Dwa najbardziej efektywne warianty, to biodro minimalnie do tyłu od osi suportu i na wysokości odpowiadającej nodze jedynie lekko zgiętej we wszystkich stawach lub też biodro praktycznie na tej samej wysokości, co suport, ale z tyłu w odległości analogicznej do wysokości z pierwszej pozycji i z użyciem stabilnego oparcia dla pleców. Tyle, że jest to prawda dla wytrenowanych zawodników, którzy praktycznie nie używają masy ciała do pedałowania, a wykonują stopami dosyć płynny ruch obrotowy. Zwykłemu użytkownikowi, który kręcąc może wygenerować w sposób ciągły jakieś marne 150W użycie masy ciała (czyli stawanie na pedałach) w trudniejszych momentach zwyczajnie jest niezbędne. W zasadzie znajomość tych dwóch faktów powinna dobremu managerowi wystarczyć, żeby każdego wizjonera z nowym projektem roweru poziomego pogonić za drzwi.

Skąd jednak ta propaganda w tytule? Nie byłbym sobą, gdybym nie uogólnił. Mam wrażenie, że mnóstwo polityków, publicystów i innych naprawiaczy świata, nie tylko z prawej strony zachowuje się jak ci wizjonerscy projektanci rowerów poziomych. Mają świetne, czasem nawet przemyślane i logicznie bez zarzutu pomysły. Tylko nie biorą pod uwagę, że trzeba je sprzedać zwykłym ludziom. W tym samym czasie różni cwaniacy sprzedają tymże ludziom Sławomira. A Sławomir może i nie jest poziomy, ale za to działa tak jak powinien, a przede wszystkim jak ludzie lubią. A może tylko jak są przyzwyczajeni?



tagi: psychologia  rower poziomy 

Grzeralts
9 czerwca 2018 22:54
30     748    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Stalagmit @Grzeralts
9 czerwca 2018 22:57

A do rozpowszechnienia sportu rowerowego w czasach I wojny światowej przyczyniło się wojsko. W większości armii tworzono mobilne, poruszające się cicho oddziały rowerowe...

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Grzeralts
9 czerwca 2018 22:59

Belgijska armia na rowerach, ok. 1914:

zaloguj się by móc komentować



Wolfram @Stalagmit 9 czerwca 2018 22:59
9 czerwca 2018 23:28

Szwajcarska armia miała oddziały rowerowe do 2003r. (Szwajcarski Regiment Rowerowy)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts
9 czerwca 2018 23:34

No owszem, nasze przyzwyczajenie do pozycji pionowej pozwalającej kontrolować sytuację jedt nadrzedne.....

.

 

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @Grzeralts
9 czerwca 2018 23:40

Rower klasyczny (typowy, jak w sklepie) jest może mniej efektywny - ale bardziej manewrowy - mi zdarzyło się uciekać na pobocze przed wyjeżdzjącycm samochodem - na rowerze poziomym bym tego nie zrobił - nie da się podrzucic roweru i wskoczyć na chodnik. Chciałbym też zobaczyć rower poziomy na zawodach terenowych - na trudnej trasie cross country. Bez szans.

Modele dostępne w handlu są więc pewnym kompromisem pomiędzy efektywnością, bezpieczeństwem,  komfortem i zdolnością do pokonywania dowolnej trasy - a nie przygotowanej. To jest dobry kompromis - szczególnie, jak się nie chce być rozjechanym.

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @Grzeralts
10 czerwca 2018 02:22

OT

W Prowansji spotkałem się z specjalnym, restauracyjnym menu dla cyklistów. Nie skorzystałem.

Rower poziomy zwraca uwagę i budzi niepokój o równowagę (umysłu) rowerzysty.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Stalagmit 9 czerwca 2018 22:59
10 czerwca 2018 07:39

Dzięki za zdjęcia :) oczywiście, rower do patrzenia z góry ;)

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-osiejuk 9 czerwca 2018 23:15
10 czerwca 2018 07:39

W Wawie, na Trakcie Królewskim też jeżdżą.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Wolfram 9 czerwca 2018 23:40
10 czerwca 2018 07:41

Absolutnie, sama efektywność na trasie sportowej nie jest nadrzędna. Aczkolwiek Giant Revive większości tych wad nie ma - jest dosyć krótki, a przednie koło da się (od biedy) podrzucić. Ale faktycznie, generalnie chodzi o kompromis.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Maryla-Sztajer 9 czerwca 2018 23:34
10 czerwca 2018 07:43

Myślę, że tak. Tu najzabawniejszym przykładem są właśnie SUPy - deski do pływania z wiosłem na stojąco. W sumie nonsens, ale pływa się tym dużo przyjemniej niż kajakiem i widać ich nad wodą coraz więcej.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @adamo21 10 czerwca 2018 02:22
10 czerwca 2018 07:43

Trochę jak gender, nie? ;) 

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Grzeralts
10 czerwca 2018 09:07

Rewelacja artykuł!

PS

Koń i tak jest lepszy od roweru, czy poziomego, czy pionowego.

Bo rower jak nawali to stoi, a konik jak nawali, to i tak jedzie dalej.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Tytus 10 czerwca 2018 09:07
10 czerwca 2018 09:08

Rower jednak nie wymaga obroku ;) 

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Grzeralts 10 czerwca 2018 09:08
10 czerwca 2018 11:39

Jak to nie, a smarowanie łańcucha? ;)

zaloguj się by móc komentować

qwerty @adamo21 10 czerwca 2018 02:22
10 czerwca 2018 11:45

Sąsiad używa takiego roweru ale ma maszt z flagą aby być wifocznym z daleka

zaloguj się by móc komentować

kskiba19 @Grzeralts
10 czerwca 2018 12:28

Kwestia utrzymywania równowagi jest decydująca, świadomie podświadomie.

zaloguj się by móc komentować

telok @Grzeralts 10 czerwca 2018 09:08
10 czerwca 2018 12:35

Wszystkich pogodzą za chwilę rowery ze wspomaganiem elektrycznym. W Europie Zachodniej to teraz "gorący towar", a i w Polsce sprzedaje się tego sporo. Sam się zastanawiam nad kupieniem takiego elektryka. Rybnik ma sporo górek i taki podjazd ze wspomaganiem pod górkę wydaje się kuszący:)

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Grzeralts
10 czerwca 2018 14:20

"Dla zwykłego uczestnika ruchu drogowego niska pozycja na rowerze poziomym jest źródłem solidnego dyskomfortu..."

Miałem okazję dziesięć lat temu przejechać takim cudem poziomym - nie porwał mnie i nie uwiódł, ale bardzo mile wspominam czekanie na czerwonym świetle i gapienie się pod sukienki. ;-)

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @kskiba19 10 czerwca 2018 12:28
10 czerwca 2018 21:40

Absolutnie. Chociaż Giant Revive był reklamowany jako rower, na którym łatwiej utrzymać równowagę, a w razie co nogami oprzeć się na ziemi. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @telok 10 czerwca 2018 12:35
10 czerwca 2018 21:41

Wrażenia z jazdy czymś takim są rewelacyjne - magiczny rower. Ale to ciągle droga zabawka. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Czepiak1966 10 czerwca 2018 14:20
10 czerwca 2018 21:42

Gdybyż to można było wykorzystać marketignowo ;) 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Tytus 10 czerwca 2018 11:39
10 czerwca 2018 21:42

Smarowanie rowerzysty może być droższe ;) 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 10 czerwca 2018 07:43
10 czerwca 2018 22:39

Chodzę pieszo. Pionowo oczywiście :))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 10 czerwca 2018 21:40
10 czerwca 2018 22:41

Bez sensu. .cały czas opieram się nogami o ziemię...po co mi kłopot w postaci roweru  ??;))

.

 

zaloguj się by móc komentować



Maryla-Sztajer @Grzeralts 10 czerwca 2018 22:47
10 czerwca 2018 23:01

:)))....

Mogę być konserwatywna; )).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @redpill 10 czerwca 2018 23:32
11 czerwca 2018 07:06

To jest adekwatne do dyskusji o BMW - nikt nie neguje sportowej efektywności poziomaków, tak jak nikt nie twierdzi, że BMW nie robi udanych aut wyścigowych. Ale nie nadają się one do normalnej eksploatacji przez normalnych ludzi. Jako i pistolet Margolina nie nadaje się np. dla policji, choć jego koncepcja jest logiczna. Nb. gdyby taka broń weszła do użytku sportowego, to dziś nie dałoby się już wyłonić żadnego zwycięzcy - całe podium miałoby komplet bezbłędnych strzałów ;) 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować